Autor Wątek: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?  (Przeczytany 1904 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KubaT

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1649
  • KubaT - Bracknell
    • Zobacz profil
PAA - Service Administrator
Jezeli masz jakis problem z forum lub strona. Napisz do mnie.

Offline Marcuss

  • Członkowie PAA
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 336
    • Zobacz profil
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 03, 2015, 01:28:23 pm »
widzialem relacje w TV masakra jak sie popatrzy ile ton ryb zostalo usmierconych przez czyjoms glupote jakby ich na domiar zlego w Polsce nie brakowalo
Korzystaj z zycia tak, by na starosc miec o czym wnukom opowiadac :D

Offline SpinKris

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 03, 2015, 05:39:27 pm »
No to niezła tragedia sledze ten temat od początku.... ;)

https://www.facebook.com/Fundacja-Ratuj-Ryby-842751449110761/
C&R > Postępowanie wg. tej zasady, tworzy wędkarza sportowcem , który wędkarskich wyników nie przelicza na kilogramy ryb w zamrażarce lecz woli trofea w postaci zdjęć z rybami, które w pełni sił odpływają z jego rąk...
https://www.facebook.com/SpinKris-Fishing-Team-963747093686409/

Offline Luk

  • Zenon Bombalina
  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 692
  • Wędkarstwo, wędkarstwo i jeszcze raz wędkarstwo...
    • Zobacz profil
    • Spławik i Grunt
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 04, 2015, 12:58:49 am »
Nie wiem jednak czy zauważacie, ale w Polsce ryb się nie ratuje. W UK Angole z EA ratuja 10 cm płotki, w Polsce tylko płaczą i liczą straty. Szlag mnie trafia, bo o ile użródła skażenia wszystko padało, to  nie od razu. Wędkarze mówili o rybach mających 'problemy', żyjących jeszcze. Nie rozumiem, dlaczego nie przenosić takich ryb do basenów natlenianych, z których już te lepsze sztuki mozna wpuszczać w górze rzeki. Jak sprzedaje się karpie, to takich basenów są setki w atkim Poznaniu, szkoda, że nie ma ich jak trzeba ratować ryby (przynajmniej nie widziałem takowych).

Troche to przypomina mi kogoś kto ma atak serca, ale zamiast próby pomocy i ratowania, czeka się aż pacjent umrze, biadoląc przy tym. Niestety, brakuje u nas kogoś kto potrafi działać z głową, ma plan na taką sytuację i wie jak pokierowac ludźmi. A jest kim!

A do tego parę kilometrów w dół Warty są wędkarze nad wodą co łowią ryby!  ::)  Co do próbek, to zamiast złapać gościa co  zanieczyścił wodę, trzeba było pobierac próbki, wysyłac do espertyzy... Wciąż nie ma wyników, Inspektorat Środowiska się nie popisał. Skoro wiadomo z jakiego kolektora burzowego leci syf, trzeba szukać jego żródła. Powinno się pouczyć policję, straż miejską i wolontariuszy, aby szukali co się 'wylało'. Trzeba działać szybko aby nakryć sprawcę. Takie rzeczy to tylko w Polsce...  ??? To tak jak z policją - jak zgłaszasz kradzież. Tylko zglaszasz, rzadko kiedy szuka się sprawcy. Niestety, rybami się nikt nie przejmuje w tym kraju.

Jakby co, to w Polsce tez są brzany. Mają grubo ponad 80 cm... Te z Warty już nie 'są' ale były. Niestety. :(
Pozdrawiam!

Offline SpinKris

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 04, 2015, 08:54:04 am »
Z tym ratowanie to nie tak do końca :)  ;)
Z tego co gość mówił to niema  na to  funduszy, a ryby dostały takiego kopa na układ nerwowy że marne szanse na uratowanie. A te co jeszcze nie wypłynęły to tylko sumy i sandacze ponoć majak taki zmysł że potrafią  wyczuć takowe zagrożenie i się wynieść .
Co do wędkarzy to jest  masę filmów jak gość podpływa i tłumaczy że nie wolno wędkować, a oni i tak swoje.
Zatrucie tych ryb ma konsekwencje nie tylko w wodzie ale i w przyrodzie, zwierzynie, ptactwu. itp
Co do wykrycia, to wykryli bo szybko jak by chcieli. Na filmie widać jak kobieta kłami mataczy i kogoś ukrywa, pewnie firmę która już rzuciła łapówą żeby sprawę zatuszować, bo jak wiadomo czas goi rany i afery .... >:(

No i myślę że nie ma co porównywać biednej Polski do bogatej Anglii , przepaść finansowa jest ogromna.
Jest takie powiedzenie " jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze" Polska jest bardzo skorumpowana a co za tym idzie każdy wie  :o
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2015, 08:56:49 am wysłana przez SpinKris »
C&R > Postępowanie wg. tej zasady, tworzy wędkarza sportowcem , który wędkarskich wyników nie przelicza na kilogramy ryb w zamrażarce lecz woli trofea w postaci zdjęć z rybami, które w pełni sił odpływają z jego rąk...
https://www.facebook.com/SpinKris-Fishing-Team-963747093686409/

Offline KubaT

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1649
  • KubaT - Bracknell
    • Zobacz profil
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 04, 2015, 10:20:11 am »
Z tego co orientuje sie w sprawie.

Toksyna dziala na uklad nerwowy ryby. Wiele ryb oddychala  ale nie mogla sie poruszac. Co w przypadku ryby jest jak zabieranie tlenu. Ryba musi plywac albo ruszac skrzelami.
Jak by nawet zwiąć te ryby do natleniowego basenu , pewnie bu to nie dalo duzo. Ryby mogly byc sparalizowane na dluzej, albo na zawsze. Co nie mowie ze nie watro sprobowac. Tak trucizna dziala jak ukonszenie weza. Moze poprostu sparalizowac cale dzialo albo np pluca u czlowieka.

Inna sprawa. Kiedy nastapilo skarzenie i jak dlugo trucizna jest aktywana i sie biodegraduje. Mogl to byc jakis pescytyd ktory dziala szybko na jakies robactwo a potem sie neutralizuje. Teraz chemia rolnicza czy techniczna nie jest tak oczywista jak kiedys. Kiedys bylo latwo zbadac ilosc metali ciezkich czy innych telenkow (siarki czy azotu), czy bardziej skompliwane jak DNP w wodzie w ktorej pozostaja w niej na dluzej.

Przyklad pigolki gwaltu, na drugi dzien nie do wykrycia.  Chyba ze znajdzie sie odpowiedni test, ktory wskazuje produkty porozpadowe. A srodkow chemicznych sa tysiace.  Jezeli to byla sybstancja biodegradowalna to jest nie do znalezienia. Te probki ktore pobrali juz pewnie sa obojetne a pewnie testow na wszystko nie zrobili.
PAA - Service Administrator
Jezeli masz jakis problem z forum lub strona. Napisz do mnie.

Offline SpinKris

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 04, 2015, 10:32:42 am »
Jest gdzieś tam  w tym linku film z pierwszego  czy drugiego dnia jak ryby dostały paraliżu układu nerwowego i wyskakiwały z wody, co za tym idzie że chciały uciec z własnego środowiska bez którego żyć nie potrafią (to nie  syreny) :) i tu  myśl że już było po nich  nawet  wyizolowanie ich by nic nie dało miały całe brzuchy zalana krwią jeszcze dychając w nieuniknionej jak dla mnie nagoni :(
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2015, 07:57:56 am wysłana przez SpinKris »
C&R > Postępowanie wg. tej zasady, tworzy wędkarza sportowcem , który wędkarskich wyników nie przelicza na kilogramy ryb w zamrażarce lecz woli trofea w postaci zdjęć z rybami, które w pełni sił odpływają z jego rąk...
https://www.facebook.com/SpinKris-Fishing-Team-963747093686409/

Offline KubaT

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1649
  • KubaT - Bracknell
    • Zobacz profil
PAA - Service Administrator
Jezeli masz jakis problem z forum lub strona. Napisz do mnie.

Offline SpinKris

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 06, 2015, 08:01:38 am »
Ciekawe z kogo zrobią kozła ofiarnego  8)
Jak już pisałem wcześniej oni doskonale wiedza co kto i kiedy, tyle ze musza znaleźć kogoś na podkładkę za kasę :( bo czym biedniejszy winowajca tym mniejsze konsekwencje finansowe i kary  8)
C&R > Postępowanie wg. tej zasady, tworzy wędkarza sportowcem , który wędkarskich wyników nie przelicza na kilogramy ryb w zamrażarce lecz woli trofea w postaci zdjęć z rybami, które w pełni sił odpływają z jego rąk...
https://www.facebook.com/SpinKris-Fishing-Team-963747093686409/

Offline KubaT

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1649
  • KubaT - Bracknell
    • Zobacz profil
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 06, 2015, 08:04:37 am »
Troszkę defetystyczne podejście. Ale w Polandii calakiem mozliwe.
PAA - Service Administrator
Jezeli masz jakis problem z forum lub strona. Napisz do mnie.

Offline Luk

  • Zenon Bombalina
  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 692
  • Wędkarstwo, wędkarstwo i jeszcze raz wędkarstwo...
    • Zobacz profil
    • Spławik i Grunt
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 06, 2015, 08:33:25 am »
Z tego co orientuje sie w sprawie.

Toksyna dziala na uklad nerwowy ryby. Wiele ryb oddychala  ale nie mogla sie poruszac. Co w przypadku ryby jest jak zabieranie tlenu. Ryba musi plywac albo ruszac skrzelami.
Jak by nawet zwiąć te ryby do natleniowego basenu , pewnie bu to nie dalo duzo. Ryby mogly byc sparalizowane na dluzej, albo na zawsze. Co nie mowie ze nie watro sprobowac. Tak trucizna dziala jak ukonszenie weza. Moze poprostu sparalizowac cale dzialo albo np pluca u czlowieka.

Inna sprawa. Kiedy nastapilo skarzenie i jak dlugo trucizna jest aktywana i sie biodegraduje. Mogl to byc jakis pescytyd ktory dziala szybko na jakies robactwo a potem sie neutralizuje. Teraz chemia rolnicza czy techniczna nie jest tak oczywista jak kiedys. Kiedys bylo latwo zbadac ilosc metali ciezkich czy innych telenkow (siarki czy azotu), czy bardziej skompliwane jak DNP w wodzie w ktorej pozostaja w niej na dluzej.

Przyklad pigolki gwaltu, na drugi dzien nie do wykrycia.  Chyba ze znajdzie sie odpowiedni test, ktory wskazuje produkty porozpadowe. A srodkow chemicznych sa tysiace.  Jezeli to byla sybstancja biodegradowalna to jest nie do znalezienia. Te probki ktore pobrali juz pewnie sa obojetne a pewnie testow na wszystko nie zrobili.

Kuba, każda toksyna działa z pewną siłą. W pewnym momencie zostaje rozpuszczona w wodzie tak, że nie powoduje natychmiastowej śmierci ryb. To jak z dymem z pożaru. Jak się nawdychasz, to wcale nie znaczy, że umrzesz... W normalnych warunkach ryby przestaną zdychać na jakimś kilometrze rzeki. Można  ratować te, co są 'na granicy', na pewno warto próbować. Dopóki nie ma wyników badań, nie wiadomo co to był za związek.
Próby z basenem pozwoliły by też zobaczyć jak reagują ryby na natlenioną i czystą wodę. Jeżeli nie dałoby się ich ratować, możnba by skupić siuę na czymś innym, bazując na wiedzy uzyskanej...

Kuba, to co piszesz nie powinno być usprawiedliwiane w ten sposób. Bo to jakby straż pożarna nie chciała przyjechać do pożaru, twierdząc, że nie da się go ugasić, niech budynek sobie spłonie, lub pogotowie, które odpowiedziałoby na zgłoszenie, że w takim przypadku pacjent na pewno umrze, więc przyjedzie ktoś jutro po zwłoki...

Jeżeli toksyna dostaje się do wody, mozna pomyśleć o różnych działaniach, na przykład o rozcieńczaniu. Wiem, to może brzmi dziwnie, ale można próbować walić czystą wodę z hydrantu prosto do wody w kilku miejscach. Na pewno nie można siedzieć i biadolić tylko, zawsze warto działać. Nawet jeżeli nie dałoby to wymiernych efektów, można miec poczucie, że zrobiło się 'wszystko' co w naszej mocy aby ratować ryby :)
Pozdrawiam!

Offline SpinKris

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 06, 2015, 08:33:59 am »
Jak obserwuję ten cały temat i wędkarze już w pierzy dzień mieli typy winowajców..... ;) Stojąc i łowiąc powyżej miejsca w którym doszło do skażenia, na pytanie gościa ze straży odpowiadali cytat: z stąd jest  zatrucie a woda do góry nie popłynie ....
Więc doskonale wiedzieli co i jak  :o A mówienie że ciężko jest pobrać próbki z rozkładających się  ryb to tylko zwykłe kłamstwa, nie trzeba tłumaczyć nikomu gdzie  i jak długo jeszcze będą  ślady trucizn....itp etc
Masz Kuba racje że mam takie podjecie, ale innego wniosku z tej całej sytuacji wyciągnąć nie umiem  :P

Może Luk  podjęcie działań  takowych by coś dało  biorąc pod uwagę ze sandacze i sumy sobie poradziły, ale ja osobiście  uważam że nie za wiele.
Wlewanie wody  bez sensu, przecież rzeka  płynęła  cały czas i od miejsca w którym doszło do skażenia tysiące litrów  wpłynęło z  miejsca powyżej skażenia.

Zatrucie tej wody ma wielkie znaczenie dla ekosystemu warty i okolic.
To że ryby pozdychały to jedno  została jeszcze wyjałowiona woda z pokarmu doszczętnie. Ryby zjada ptactwo, zwierzęta,  i ma to ogromne  wpływ na cale środowisko i bezpieczeństwo  na odcinku ponad 20-30km  :'(


Widać że gość się martwi i przeżywa,
https://www.facebook.com/842751449110761/videos/937831752936063/

***************************************************************************************************************

Nie można powiedzieć że nic nie robią czy to czy tamto....
Kochani. Zaskoczyliście mnie !!!
Dziękuję, dziękuję, dziękuję ...za zaufanie !!! Emotikon smile
Jak tak dalej pójdzie to będzie możliwe wiele do zrealizowania, naprawdę. I nie chodzi tu o samo zarybianie. Chodzi o to, by tą rzeką można było się opiekować ponad standardem. Emotikon smile
Serdeczne podziękowania za pomoc w realizacji programu naprawczego dla rzeki Warty dla:
Moniki Rucińskiej
Roberta Gałązki
Wojciecha Kościelskiego
Małgorzaty Erwińskiej
Amadeusza Łacwika
Piotra Stecosa
Macieja Kaszczykula
Jarosława Jaruzela
Marcina Tomasza Siciarzws
Sławomira Malzahnul
W dniu jutrzejszym zgłaszam się również do WFOŚiGW, w czwartek przedłożę Wasze stanowisko i poparcie w Okręgu PZW a w piątek jestem umówiony na spotkanie w RZGW.
W PZW również będę negocjował zakres jaki będzie mógł być realizaowany z pomysłów, które udało mi się stworzyć, znając Wartę i jej możliwości.
Im będzie nas więcej, tym więcej będziemy mogli dla tej rzeki zrobić. Program w głównych celach przedstawię w osobnej notatce. Wierzę, że się uda. Wierzę, że takie inicjatywy winny być powielane w innych miejscach w Polsce dla naszych wód, dla nas, dla naszych dzieci. Emotikon smile
Dziękuję Wam serdecznie.
Ps.
Wszystkie środki będą oczywiście w szczególny sposób monitorowane i oficjalnie przekazywane, również do wiadomosci publicznej.
Pozdrawiam serdecznie.
Sebastian Staśkiewicz



Bo my sobie tu możemy  pisać przy kawce  i monitorze co i jak  itp fajno się  pisze  i gdyba wyciąga wnioski ale pomożemy w jeden sposób.
Proponuje przeleć 5f od tego nie zbiedniejemy a wiele to pomoże  :)


***************************************************************************************************************

PS.
Nie zapomnijmy  jeszcze ważnej życzy, jak wszystko już wyjdzie na jaw, to  wyjdzie tez to że można było  pomóc tym rybą ! a kto  nie podoił działań w tym kierunku po skażeniu na rzecz dobra ryb też   będzie obciążony ,  przynajmniej powinien.
;) 
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2015, 09:13:49 am wysłana przez SpinKris »
C&R > Postępowanie wg. tej zasady, tworzy wędkarza sportowcem , który wędkarskich wyników nie przelicza na kilogramy ryb w zamrażarce lecz woli trofea w postaci zdjęć z rybami, które w pełni sił odpływają z jego rąk...
https://www.facebook.com/SpinKris-Fishing-Team-963747093686409/

Offline Luk

  • Zenon Bombalina
  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 692
  • Wędkarstwo, wędkarstwo i jeszcze raz wędkarstwo...
    • Zobacz profil
    • Spławik i Grunt
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 07, 2015, 07:13:26 am »
z zatrutego odcinka szkoda mi tylko sumów były tam piekne okazy. reszta to biała ryba.

Wow, ciekawe. Nie szkoda Ci innych ryb Krzysiek?  :o


A w sprawie zatrucia zobaczcie tutaj:
http://epoznan.pl/blogi-blog-578-6271
Pozdrawiam!

Offline Luk

  • Zenon Bombalina
  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 692
  • Wędkarstwo, wędkarstwo i jeszcze raz wędkarstwo...
    • Zobacz profil
    • Spławik i Grunt
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 07, 2015, 07:23:43 am »
J
Może Luk  podjęcie działań  takowych by coś dało  biorąc pod uwagę ze sandacze i sumy sobie poradziły, ale ja osobiście  uważam że nie za wiele.
Wlewanie wody  bez sensu, przecież rzeka  płynęła  cały czas i od miejsca w którym doszło do skażenia tysiące litrów  wpłynęło z  miejsca powyżej skażenia.

Podstawą neutralizacji substancji jest jej rozcieńczenie Kris. Nie myśl, że trucizna weszła do wody w jednym punkcie i popłynęła niczym bóbr z prądem. Wciąż wydostawała się z kolektora, zaś w samej rzece płynęła w różny sposób. Bo jest nurt, są też spokojne miejsca. Samo rozcieńczanie można robić w kilku punktach też oczywiście.
Pozdrawiam!

Offline SpinKris

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
    • Zobacz profil
Odp: Katastrofa ekologiczna w rzece. Warta na wiele lat bezrybna?
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 08, 2015, 08:13:33 pm »
Niedaleko pada jabłko od jabłoni :( zobaczcie

https://www.facebook.com/842751449110761/videos/1019369674782270/
C&R > Postępowanie wg. tej zasady, tworzy wędkarza sportowcem , który wędkarskich wyników nie przelicza na kilogramy ryb w zamrażarce lecz woli trofea w postaci zdjęć z rybami, które w pełni sił odpływają z jego rąk...
https://www.facebook.com/SpinKris-Fishing-Team-963747093686409/