Autor Wątek: Jig  (Przeczytany 877 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Prezes

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 98
    • Zobacz profil
Jig
« dnia: Marzec 15, 2015, 11:12:49 pm »
Drodzy klubowicze w tym temacie to każdy ma doświadczenie i powinien się wypowiedzieć-czekamy :(
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2015, 11:38:34 pm wysłana przez Prezes »

Offline KubaT

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1634
  • KubaT - Bracknell
    • Zobacz profil
Odp: Jig
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 26, 2015, 10:47:20 pm »
PAA - Service Administrator
Jezeli masz jakis problem z forum lub strona. Napisz do mnie.

Offline pearch87

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 530
    • Zobacz profil
Odp: Jig
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 09, 2015, 10:24:26 am »
Metod jigowania jest chyba prawie tyle co metod połowu
Ryb drapieżnych.  Można do tego używać kopyt, twisterow i wszelkiej imitacji potencjalnych ofiar drapieżników.
Naljepsze i najtańsze są według mnie wszelkiego rodzaju rippery i twistery.  Pamiętajmy że przy tej metodzie jesteśmy szczególnie narażeni na straty ponieważ mamy bezpośredni kontakt z dnem i zaczepami.  dlatego właśnie idealne do tego są gumy ponieważ są poprostu tanie.  Oczywiście jakość wykonania oraz materiałów przekłada się często na nasze wyniki ale nie jest to jakaś sztywna reguła.  Często łapiemy ryby na zupełnie zapomniane wyciągnięte z dna pudełka gumy których w normalny dzień gdy ryba dobrze bierze byśmy nie założyli.  Tu właśnie sprawdza się to dlatego że na niektórych lowiskach presją wędkarska jest bardzo duża i użycie czegoś "innego" często daje dobre efekty. 
Ale wróćmy do tematu samego jigowania.  Jigowanie to nic innego jak podbijanie, szarpanie i wszelkiego rodzaju ruchy nadające naszej przyjęcie ruch który ma imitowac ranna lub chora rybkę która w toni lub na dnie podrywa się do ucieczki. Ta metoda bardzo często prowokuje nawet "oporne" drapieżniki.  Dzieje się tak dlatego ze instynkt drapieżnika podpowiada ze" jak ucieka to go gon.." a przynajmniej ja Sobie to tak tłumacze :-P Metoda tablet skuteczna zarówno z brzegu jak i z łodzi.  w okresie letnim jest to metoda dość utrudniona z powodu roślinności wodnej.  A jakie są wasze ulubione sposoby prowadzenia przynęt w różnych porach roku?

Offline megabart

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Jig
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 14, 2015, 08:50:45 pm »
Witam
Odnośnie sposobów prowadzenia to stosuję ich wiele - zależy to od głębokości łowiska, ciężaru i rodzaju przynęty, gatunku ryby na jaki poluję, a także od upodobań drapieżnika w danym dniu, nie da się nigdy określić jakie prowadzenie będzie najlepsze - to trzeba po prostu przetestować na łowisku.

Jeśli chodzi o gatunek ryby:

- szczupak


Sprawdzają się kopyta, twistery, hybrydy obu tych przynęt, a także dziwactwa, które ciężko do czegoś przyrównać, mi osobiście najlepiej sprawdzają się smukłe sztywne rippery z dużym okrągłym kopytem. Główka jiggowa do takiej przynęty powinna mieć dość krótki hak - jeśli zastosujemy za długi, przynęta będzie bardzo źle pracowała, gdyż sama w sobie jest dość sztywna, jeśli np ripper ma 12cm to hak o dł 4cm w zupełności wystarczy.

Prowadzenie - nazwałbym to szybkim opadem, zaczynam od obławiania wody ok 1m pod powierzchnią - zarzucam i natychmiast robię 3, 4 szybkie obroty korbką, czekam 1-2 sekundy i powtarzam, różnicuję w trakcie ilość obrotów korbką, żeby przynęta nie wyglądała jak robot tylko naturalnie spłoszona rybka. Nieraz prowadzenie wydaje się zbyt szybkie, ale tak nie jest - często prowadząc woblery boleniowe mega szybko na Odrze łowiłem szczupaki.
Jeśli brań nie ma pozwalam przynęcie schodzić niżej, ale prowadzę nadal tak samo. Jeśli po dłuższym czasie nie mam brań zwalniam tempo i szukam leniwców - wszystko robię tak samo, ale obroty korbką są znacznie wolniejsze, dodatkowo robię lekkie podbicie wędziskiem, od czasu do czasu pozwalam przynęcie puknąć o dno. Czasem dodatkowo po opadnięciu na dno nie ruszam przynętą przez 3-4 sekund, po czym  dość gwałtownie podrywam przynętę o metr do góry wtedy następuje uderzenie, Warto również próbować po zarzuceniu nie robić nic, tylko niwelować luz plecionki i pozwolić na swobodny opad. Branie jest bardzo fajne - następuje najczęściej bardzo duże zluzowanie plecionki - to znak że szczupak uderzył od dołu wynosząc przynętę ku górze, takie brania są najlepsze bo wtedy przynęta siedzi zazwyczaj calutka w pysku szczupaka chociaż trzeba mieć wtedy refleks, bo plecionka luzuje się nieraz tak bardzo, że ciężko zaciąć :)

okoń/ sandacz

W przypadku tych gatunków prowadzę raczej leniwie 2-3 niezbyt szybkie obroty korbką i opad, próbuję z podbiciem wędziska lub bez. Przynęty to najczęściej tradycyjne twistery w różnych kolorach. W brudnej mętnej wodzie można sobie pozwolić na jaskrawości wszelkiej maści, w czystej zaś jak najmniej rzucające się w oczy. Moim ulubionym kolorem ostatnio na czystą wodę jest przeźroczysty z zatopionym brokatem lub klasyczny motoroil - to moje 2 pewniaki jeśli nie ma na nie brań dopiero wtedy kombinuję

Dawno temu jak zaczynałem łowić na gumowe przynęty stosowałem zwijanie ze zmiennym tempem, ale już od dawna tego nie robię - jak dla mnie mało skuteczne 90% brań jest w opadzie lub z poderwania od dna.

Moje spostrzeżenia

W jigowaniu MOIM zdaniem najważniejszy i kluczowy jest dobór ciężaru główki do głębokości i wielkości przynęty, z tym że lepiej jest dobrać główkę nieco za lekką niż za ciężką, ale najlepiej jest dobrać ją idealnie :). Dla mnie nieraz 1 g robi wielką różnicę w danym łowisku. Nie można się też kierować tylko głebokością ale wielkością przynęty - jak założymy do 12 cm kopyta główkę 2 gramową to przynęta będzie opadać jak flaczek bez żadnej pracy - takie łowienie na pewno nie da ryby, zbyt duża główka do malutkiej przynęty sprawi że będzie opadać jak torpeda do dna i żadna ryba nie uzna tego za coś naturalnego ( choć przy łowieniu sandaczy stosuje się takie przeciążone przynęty i opukuje nimi dno)

Ze stalką czy bez?

Przy łowieniu okoni założenie stalki obniża ilość brań to jest pewne, ale jeśli łowisko obfituje w szczupaki to jednak lepiej mieć tą stalkę najlepiej bardzo cieniutką (ostatnio kupiłem stalki dragona ultra cienkie i sprawdzają się rewelacyjnie mają dziwny stalowo - brązowy kolor i są w wodzie nawet mniej widoczne niż plecionka do tego są bardzo elastyczne, w niczym nie przypominają stalek sprzed lat - mówię o tych grubych zielonych lub sztywnych czarnych z wolframu). Myślę że kalkulacja zysków i strat jest po stronie stosowania stalki - nie tracimy przynęt, nie męczymy ryb odciętymi przynętami. Oczywiście zapalonych okoniarzy nikt nie namówi do stosowania stalek i ja też niechętnie je zakładam, myślę że ważna jest znajomość wody, jeśli ataki szczupaków są sporadyczne to oczywiście dużo bardziej atrakcyjna będzie przynęta bez stalki - w Polsce na naszych mizernych w większości jeziorach można spokojnie biczować bez stalek, ale tutaj w UK przekonałem się że takie rozwiązanie jest dość kosztowne i niehumanitarne, a i tak łowię więcej i większe sztuki ze stalką niż w Polsce na najbardziej finezyjnych zestawach.

Jaka linka?

Kiedyś byłem zdecydowanym zwolennikiem żyłki, gdyż plecionki nie miały odpowiednich parametrów, a także z braku wiedzy jak się z nią obchodzić - teraz jest wręcz przeciwnie. Bardzo rzadko stosuję żyłkę do jigowania gdyż nie spełnia ona swojego zadania w tej metodzie. Oczywiście stosowanie żyłki nie skazuje nikogo na porażkę, jednak spora ilość brań może umknąć uwadze. Obecne plecionki mają bardzo dobre parametry, nie plączą się praktycznie wcale jeśli odpowiednio ich używamy. Bardzo ważne jest aby nie nawijać plecionki zbyt wiele - jeśli nawiniemy jej tyle co zwykle nawija się żyłki czyli do pełnego wypełnienia szpuli to wielką plątaninę mamy zagwarantowaną i to już w pierwszym rzucie. Plecionka wywija się ze szpuli zupełnie inaczej niż żyłka bo jest bardziej wiotka. Przy jej nadmiernej ilości podczas zarzucania wyleci jednocześnie kilka zwojów powodując potężne supły i frustrację. Moja rada - w większości obecnych kołowrotków krawędź wewnętrzna szpuli jest stożkowana co ułatwia wysnuwanie się linki, plecionkę nawijam do tego momentu aż dojdzie ona do dolnej krawędzi tego stożka, jeśli nawiniemy więcej, to ta ilość linki będzie wylatywać ze szpuli zbyt łatwo i bałagan murowany. Przy każdej wyprawie warto przed pierwszym rzutem lub po dłuższej przerwie w wędkowaniu namoczyć szpulę w wodzie - mokra plecionka ma mniejszą tendencję do splątań.

Plecionka plusy i minusy

plusy
- brak rozciągliwości - jest to najważniejsza zaleta przy jigowaniu - przekazuje nawet bardzo delikatne pukniecia i jesteśmy w stanie zaciąć błyskawicznie nawet z dużych odległości
- wysoka wytrzymałość przy małym przekroju
- łatwość łowienia w zarośniętych zbiornikach - w przypadku utknięcia przynęty w wodorostach możemy je łatwo pociąć plecionką
- duża wytrzymałość na węzłach

minusy
- cena
- łatwo się przeciera o kamienie
- zarzucamy nieco bliżej

Można by cała książkę napisać, ale uważam i tak że wiedza w niej zawarta nie była by nawet w połowie tak cenna co własne doświadczenia znad wody

Połamania


« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2015, 10:00:45 pm wysłana przez megabart »

Offline pearch87

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 530
    • Zobacz profil
Odp: Jig
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 15, 2015, 04:35:19 pm »
Myślę że opisałeś to bezbłędnie ;-) i obficie a nie w 2 zdaniach. Dzięki!

Offline Rado

  • Członkowie PAA
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 596
    • Zobacz profil
Odp: Jig
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 15, 2015, 08:37:45 pm »
Super tekst! W sam raz do poradnika! Napewno uzyjemy go jak juz ruszymy z produkcja magazynu!

Offline KubaT

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1634
  • KubaT - Bracknell
    • Zobacz profil
Odp: Jig
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 15, 2015, 09:44:20 pm »
Jak można walną bym ten tekst jako artykuł. Megabart jak masz ochotę coś napisać to daj znać jak nie to užył bymbtego tekstu z korektami aby wlanąc artykuł o jioganiu. Pozdrawiam
PAA - Service Administrator
Jezeli masz jakis problem z forum lub strona. Napisz do mnie.