Autor Wątek: Czy wypuszczając ryby jesteśmy sadystami?  (Przeczytany 693 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Luk

  • Zenon Bombalina
  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 692
  • Wędkarstwo, wędkarstwo i jeszcze raz wędkarstwo...
    • Zobacz profil
    • Spławik i Grunt
Czy wypuszczając ryby jesteśmy sadystami?
« dnia: Kwiecień 27, 2015, 10:21:49 am »
Pytanie odnosi się do artykułu z portalu głównego:
http://polish-anglers-association.co.uk/articles/czy-mozna-byc-sadysta-wypuszczajac-ryby/

Ciekawi mnie jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Pogląd sadyzmu, prezentowany przez redakcję Wędkarza Polskiego wydawać by się mógł niedorzeczny, ale przecież w takim kraju jak Niemcy - myśli sie podobnie, nawet prawo jest tak stworzone, aby problem 'sadyzmu' zminimalizować.
Mieszkając w UK, złap i wypuść to coś normalnego. Dlaczego jednak nie w Polsce?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 27, 2015, 04:49:31 pm wysłana przez KubaT »
Pozdrawiam!

Offline Jacek_1991

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: Czy wypuszczając ryby jesteśmy sadystami?
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 27, 2015, 03:01:40 pm »
Ja osobiście uważam, że takie podejście do wędkarstwa, wiąże się po prostu z czystą chytrością wśród "wędkarzy- mięsiarzy". Wydaje się im, że skoro złowili rybę są jej właścicielamii, a więc mogą ją zabrać do domu ponosząc jedynie koszty robaka, kukurydzy, czy czegokolwiek  innego na co łowili. Pomijam fakt wysokości składek w PZW, które z roku na rok są wyższe. "Łowca" przynoszący zdobycz do domu kreuje się na bardziej zaradnego, sprytniejszego aniżeli wędkarz łowiący dla relaksu,który ponosi podobne a nierzadko wyższe koszty zakupu i utrzymania sprzętu a nie przynosi zdobyczy do domu, do ludzi, których mógłby wykarmić swoimi okazami.
Wracając do pytania zadanego w temacie uważam, że nie, wędkarze łowiący sportowo nie są sadystami. Sadyzmem można nazwać zabieranie 5 kg płotek po 10-12 cm do domu, albo 2 karpi ledwo ponad 35 cm przez kilka miesięcy w roku do domu. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, czy rzeczywiście da się zjeść te wszystkie ryby zabierane z polskich łowisk i rzek?
Szkoda, że w Polsce wody wciąż traktuje się jako punkty pozyskiwania mięsa, a nie miejsca gdzie można odpocząć, zrelaksować się i poobcować w spokoju z przyrodą.

Offline kudlaty1

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
Odp: Czy wypuszczając ryby jesteśmy sadystami?
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 28, 2015, 10:58:04 pm »
Swietny artykul.Nic dodac,nic ujac.Sam mam porownanie,jezdzac na urlop do Polski do moich tesciow.Mieszkaja nad samym jeziorem ,ktore jest sporych wymiarow i glebokosci.Co roku kto inny jest dzierzawca.Oplaty za wedkowanie wziete z kosmosu.Z roku na rok coraz mniej ryby,do tego stopnia,ze dwa lata temu prawie nic nie zlowilem przez okres trzech tygodni,a w zeszlym roku postanowilem nie wykupowac pozwolenia i poprostu tam nie lowic.Nie ma sie co dziwic takim stanem tego jeziora,bo dzierzawcy na umor wzdluz i w poprzek ciagaja siaty,a miejscowi „wedkarze”lowia po pol wiadra plotek i okonkow takich do 10 cm i wysypuja to na ogrodkach dla kotow!!!Jak wyjalem 2 lata temu jacka okolo 60cm i wypuscilem go do wody, to myslalem,ze wedkarz siedzacy na sasiednim pomoscie przegryzie mi tetnice.Taka chora mentalnosc.Mysle,ze sadystami sa Ci wszyscy,ktorzy lowia ryby tylko po to by ja zabic bo to jest ich trofeum,choc trudno powiedziec ze plotka 10cm to trofeum.Musi uplynac jeszcze kilkanascie lat,jak nie wiecej,zeby w Polsce cos sie zmienilo.pozdrawiam

Offline odyn88

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 13
    • Zobacz profil
Odp: Czy wypuszczając ryby jesteśmy sadystami?
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 19, 2015, 09:58:13 pm »
ja osobiscie nie lubie ryb lowie i puszczam bo poprostu mi nie smakuja no wyjatek wegorz i losos ale to i tak ze sklepu znaczy losos , wegorza tutaj w sklepach jeszcze nie spotkalem :) :-)
wikingowie nie giną Oni idą do valhalli się przegupować
https://instagram.com/jacekcholewinski/

Offline kiszczu

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 68
    • Zobacz profil
Odp: Czy wypuszczając ryby jesteśmy sadystami?
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 19, 2015, 11:57:05 pm »
Ja rybke lubie zjesc, ale nie kazda. Takiego okonka czy sandacza z checia bym wszamal ^^, ale mieszkam teraz tutaj, w UK I trzeba sie do tutejszych praw stosowac. W polsce nie raz wypuszczalem ryby, ale jak ktos wyzej wspomnial, spotykalo sie to z niezadowoleniem innych wedkarzy. Szczegolnie smieszylo mnie jak niektorzy stali w kolejce I czekali na miejsce bo komplet karpii byl a sie siedzialo dalej I wypuszczalo zlowione ryby. Co tych miesiarzy szlag wtedy trafial, beka!

Sent from my GT-I9300 using Tapatalk