Polish Anglers Association

Forum główne => Relacje z połowów => Wędkarskie sezony => Wątek zaczęty przez: Kop3k w Luty 12, 2017, 10:05:25 pm

Tytuł: Polowanie na smoki cz. 2
Wiadomość wysłana przez: Kop3k w Luty 12, 2017, 10:05:25 pm
Tak jak w zeszłym roku na początku lutego trzeba odrzucić wszystkie plany i ruszyć na spotkanie ze smokami.
W tym roku nie musieliśmy szukać miejscówki gdyż dwóch naszych klubowych kolegów już dzień przed nami ruszylo na spotkanie z wąsatymi damami.
Doniesienia o sukcesach kolegów tylko nas napędzały.
12 lb od Szymona
(https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/fr/cp0/e15/q65/16664891_657182024453722_3328186006192266955_o.jpg?efg=eyJpIjoibCJ9&oh=d4b9fa8bc2c7483b60f3e777800ab7c2&oe=58FE2903)
Oraz smoczyca od Janusza, istna bestia.

Ruszyliśmy w piątek z samego rana sprzętu tyle, że kombi ledwo nas pomieściło.
Daniel zajechał po mnie o 6, od tej pory do momentu zawitania nad wodą zostały już tylko 3 godziny nudnej i szybkiej trasy :P

Szybkie przywitanie z kolegami i po godzinie jesteśmy już w grze.
Daniel bardzo szybko przystąpił do natarcia i jest nasza pierwsza ryba.
(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/872_12_02_17_8_54_32.jpeg)

Ja sam długo nie musiałem czekać na branie które nie było żadnym spektakularnym odjazdem, nie było nawet dźwięku sygnalizatora tylko delikatne wskazanie na szczytówce, które można by było pomylić z przesuwającym się zestawem.
Teraz już to wiem że prawdą jest że takie brania wskazują największe sztuki.
Tego smoka już znacie jest to moje nowe Personal Best i pierwsza ryba 2017 cóż za emocje towarzyszyły tej sztuce :-[ :-[
(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/872_11_02_17_9_15_51.jpeg)

Myślałem, że to będzie jeden z najszczęśliwszych dni w mojej wędkarskiej karierze ale czy napewno?

Ta brzana musiała zrobić totalny chaos w wodzie gdyż przy tak malowniczej pogodzie coś powinno się wydarzyć...
(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/872_12_02_17_9_05_40.jpeg)



Niestety Posejdon uznał, że to na tyle i pozostała nam już tylko integracja :beer: :beer:
Po której każdy udał się do namiotu, poszedł spać i obmyslać jak tu przechytrzyć smoki następnego dnia.

W środku nocy wybudziło mnie jedno piknięcie sygnalizatora, otworzyłem drzwi namiotu i widzę branie na szczytówce i rozpoczynam walkę ze smokiem, mimo problemów ze splątanym drugim zestawem mimo :rain: i stromego brzegu udało mi się wyholować tą piękną :fish:
(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/872_12_02_17_9_11_47.jpeg)

Już się cieszyłem i czułem dumę, że poraz kolejny to ja byłem góra w tym pojedynku z królową.
Miałem już przystąpić do mierzenia i ważenia, ustawiłem już telefon na krześle i miałem robić zdjęcia bo moi towarzysze broni mają mocny sen |-) |-) jednak smoki są przebiegłe i czasami jak się okazuje atakują jeden po drugim i nie dają człowiekowi odpocząć.
Tym razem ostry odjazd na ostatnim z zarzuconych zestawów, ryba ucieka gdzieś w otchłań ciemności, brzana w kołysce z wodą niech odpoczywa po pojedynku, ja podnosze rękawice i idę na spotkanie z kolejnym smokiem...

Z tym już nie było tak łatwo seria odjazdów, nasilający się grad z :rain: ciuchy już ciężkie od wody a walka zdaje się nie mieć końca, na dodatek w kołysce znajduje się brzana. To już trwa zbyt długo, wiedziałem że zmagam się znów z osobnikiem powyżej 14 lb ale nie mogłem ryzykować zdrowia ryby w kołysce.

Dokrecilem hamulec do końca i sprawdziłem wytrzymałość zestawu, dał radę!
Po chwili brzana wylądowała w podbieraku i na macie u Daniela, szybko przerzuciłem pierwszą brzane do podbieraka i oddałem ją Posejdonowi bez ważenia i mierzenia.

Druga Brzana była bardzo wymęczona po holu więc wystarczyło mi czasu tylko na zdjęcie.
(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/872_12_02_17_9_31_09.jpeg)
Tak dla porównania kołyska ma 120 cm szerokości więc brzana ma w okolicach 75-80 cm.
Zrobiłem zdjęcia przerzucićłem zdjęcia i kilka następnych godzin spędziłem na zewnątrz czekając na kolejne brania. Niestety wiatr się nasilał, padało coraz mocniej a temp drastycznie spadała. Trzeba wracać do namiotu, pod śpiwór który rozgrzewa gorący termofor.

Z samego rana przystapilismy do śniadania a ja z dumą mogłem pokazać kolegom zdjęcia i opowiedzieć moją mocną przygodę.
W trakcie śniadania i rozmowy przy ciepłych napojach stało się coś czego nikt się nie spodziewał, na mojej lewej wędce zarzuconej w górę rzeki rozpoczął się brutalny odjazd, każdemu życzę chodź raz w życiu ujrzeć i doświadczyć takiego widoku gdy wędka już na stojaku wygina się do kąta 90° adrenalina z pewnością przyspiesza nasze serce conajmniej trzykrotnie ;)
Hol był konkretny gdyż byłem już pewny zestawu i na macie łąduje kolejny smok.

(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/872_12_02_17_10_16_09.jpeg)

Piękny okaz 13 lb 5oz. Szybka sesja i zwracamy rybę rzece. Już sięgałem do wiaderka po kiełbaske PVA i chciałem przerzucić zestaw i stało się to.


A oto efekt 12 lb i 9,5 lb
(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/872_12_02_17_10_24_24.jpeg)

Masa szczęścia, emocji. Czegoś takiego nie da się przebić. Zdarzają się potrójne odjazdy leszczy czy karpi ale o brzanowym to jak żyje nawet nie słyszałem ;)

Długo nie mogłem opanować emocji wszystko działo się tak szybko.
Jednak już tak bywa wszystko ma swój koniec, dzień się kończył, kończyło się drewno na opał w ognisku.
Janusz i Szymon uciekli już do domu przed pogorszeniem pogody, ja z Danielem zostałem zawalczyć jeszcze jedna noc.
Jednak musieliśmy zorganizować pomoc bo było przeraźliwie zimno i mokro.... brrrr

Z pomocą przyszedł nasz lokalny kolega z PAA wielkolud Grzesiek, który w przeciągu godziny przechytrzył sztukę o wadze ponad 13 lb.
(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/872_12_02_17_10_41_46.jpeg)

Wiecie czemu to była genialna wyprawa na Trent? Bo uparta walka Daniela do samego końca wkońcu popłaciła.
(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/872_12_02_17_10_46_34.jpeg)
Skoro każdy już wygrał swoją bitwę, można już było udać się na zasłużony odpoczynek.
I zregenerować się przed kolejnym dniem i droga powrotną do domu.

Kolejny poranek to już sam deszcz, noc była głucha jeżeli chodzi o brania i głuchy był odgłos uderzającego gradu uderzającego o namiot. Wszędzie pełno błota, wody ogólnie Wietnam ;) lub wiosenne rozlewiska Biebrzy ;)

Do domu też wróciliśmy jako zwycięzcy ;)
PS. Jutro dodam więcej filmików i zdjęć.

Tytuł: Odp: Polowanie na smoki cz. 2
Wiadomość wysłana przez: Marcuss w Luty 13, 2017, 08:26:50 am
swietna relacja :D kazdemu zycze takiego owocnego wypadu
Tytuł: Odp: Polowanie na smoki cz. 2
Wiadomość wysłana przez: NuNo83 w Luty 13, 2017, 10:32:12 am
To sie nazywa dobrze polowione :D Gratulacje dla lowcow :)
Tytuł: Odp: Polowanie na smoki cz. 2
Wiadomość wysłana przez: Aleks w Luty 13, 2017, 12:10:02 pm
Bardzo ładne połowy. Gratuluję!

Sent from my LG-H850 using Tapatalk

Tytuł: Odp: Polowanie na smoki cz. 2
Wiadomość wysłana przez: Janusz w Luty 13, 2017, 01:11:31 pm
Piekna relacja! Do 2h dodam pelny film z wyjazdu :)
Samo renderowanie filmu zajelo 14h mojemu komputerowi haha :)
Pozdrawiam! Do nastepnego!
Tytuł: Odp: Polowanie na smoki cz. 2
Wiadomość wysłana przez: Janusz w Luty 13, 2017, 05:26:55 pm


Zapraszam na relacje ;)
Tytuł: Odp: Polowanie na smoki cz. 2
Wiadomość wysłana przez: KubaT w Luty 13, 2017, 06:36:21 pm
Super recenzja. Pozwolilem sobie ją wrzucić na stronę a jutro pojawi się link na FB
http://polish-anglers-association.co.uk/articles/polowanie-na-smoki-2017/
Tytuł: Odp: Polowanie na smoki cz. 2
Wiadomość wysłana przez: dkoch w Luty 13, 2017, 08:41:39 pm
Kołyska daje rade widze!
Tytuł: Odp: Polowanie na smoki cz. 2
Wiadomość wysłana przez: Kop3k w Luty 14, 2017, 04:49:25 pm
Kołyska daje rade widze!
Daje rade zwykła mata a kołyska jest zajebista ;)